0

Minimalistyczna dekoracja ślubna z jaskrami

Pierwszy weekend kwietnia spędziliśmy w cudownym Folwarku Wąsowo i tam, na przysłowiowej pełnej petardzie, rozpoczęliśmy ślubny sezon w 2017 roku 🙂 W Folwarku zorganizowano bowiem pierwsze Alternatywne Targi Ślubne „Back to nature”, które przygotowały dwie ambitne dziewczyny: Magda z Pracowni Zieleni i Agata Grządzielska. Całe wydarzenie uznajemy za bardzo udane! Odwiedziła nas masa gości i pogoda dopisała. Na dodatek udało nam się upolować na ten weekend moje ulubione jaskry azjatyckie 😉

Chciałabym dzisiaj pokazać Wam stylizację stołu, którą przygotowałam na targi, a która o dziwo spotkała się z dużym zainteresowaniem 🙂 Bardzo się cieszę na każde ciepłe słowo w kierunku naszej florystyki! Wiemy, że odbiega ona trochę od tego co obecnie można spotkać na rynku, ale mamy nadzieję, że dacie się przekonać do takiego minimalistycznego designu 🙂 Moja praca inspirowana jest naturą i tym co codziennie obserwuję wokół siebie. Uwielbiam patrzeć na to jak rośliny zachowują się w swoim środowisku, jak rosną, przechylają się ku ziemi, albo pną się do słońca. Wszystkie takie naturalne ruchy próbuję odwzorować później w kompozycjach. Kolory wybrałam typowo wiosenne, próbowałam je jednak zrównoważyć cudownie zasuszonymi kwiatostanami hortensji. Całość przypomina mi mój ogród wiosną, gdy zaczyna budzić się do życia i bardzo podoba mi się ten rezultat! Jest trochę słodko i trochę kwaśno, dokładnie tak, jak powinno być 🙂

april-2017-21

set3

set1

set2

set4

april-2017-12

Na koniec chciałabym gorąco podziękować organizatorkom Targów oraz wszystkim wystawcom, którzy umilali nam czas zarówno w sobotę jak i niedzielę. Mamy nadzieję, że za rok znowu spotkamy się w komplecie! Bardzo się cieszę na to pamiątkowe zdjęcie, które Michał zrobił mi gdy pakowaliśmy się już z naszym rozgardiaszem do kampera. Obok mnie stoi wieniec z wikliny, który Michał uplótł w piątek przed targami. Bez tego faceta, nie byłoby większości instalacji, dlatego chwała mu za ten wieeeeelki umysł do wieeeelkich rzeczy 🙂

 

Kaligrafia: White Letters

Ceramika: Lubianiec Loba

Tekstylia: Zara Home, Silk&Willow

0

Sesja ślubna w szklarni

Marzy Wam się sesja ślubna w szklarni? Nic prostszego, przynajmniej w Gdyni 😉 Przypominamy Wam dzisiaj jeszcze parę naszych klatek z pięknej sesji stylizowanej, którą realizowaliśmy w listopadzie dzięki zaproszeniu Kasi Pyrchały i Gabrysi z BeMyWife. Wracamy do sesji, bo ukazała się właśnie w najnowszym magazynie WESELE 🙂 To dla nas ogromny zaszczyt zostać wydrukowanym w ślubnej prasie! Mamy nadzieję, że będziecie mieli możliwość częściej nas tam oglądać!

Chciałam, aby florystyka sesji nawiązywała zarówno do stylizacji Młodej Pary jak i otoczenia, w którym się znaleźliśmy. Sesja miała miejsce w opuszczonej szklarni, w której zwisały piękne pnącza. Wykorzystałam je więc w kompozycji na stole, dodatkowo wzmacniając całość jesiennymi kolorami kwiatów: róż, eustom, jaskrów, goździków i kosmosu.

december-24

december-25

set1

december-30

december-31

set2

december-34a

set3

Realizacja:

Fotografia: Katarzyna Pyrchała fotografia
Organizacja sesji: bemywife
Suknia: KAREN WILLIS HOLMES/ atelier lawenda
Makijaż i fryzura: Agnieszka Nowacka
Kwiaty: Flower Stories
Biżuteria: JP BRIDES, BIZOE
Wstążki: September
Dekoracje: Rekwizytornia & Company
Tort: Z INNEJ PARAFII
Makaroniki: bemycake – słodkie stoły
Piękne literki: Styletter – Kaligrafia Nowoczesna

0

Podróż poślubna na Sri Lance

Zapełniający się kalendarz na śluby w 2017 roku zmobilizował nas do tego aby tegoroczne letnie wakacje zaplanować jeszcze przed początkiem sezonu. Z tego powodu zakupiliśmy bilety na luty na Sri Lankę. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam nasze fragmenty z podróży oraz zachęcić Was by na Sri Lankę polecieć w ramach podróży poślubnej. Dlaczego? Oto 5 powodów!

Sri Lanka jest tania

Oczywiście najdroższe będą bilety, ale linię lotnicze co jakiś czas wypuszczają promocje dzięki którym można załapać się na niezłą okazję. Nadszarpnięty kosztami wesela budżet można więc nie dobić jadąc do Azji 🙂 Pełen dwutygodniowy wyjazd kosztował mnie ok. 4 tysięcy złotych. W tej cenie zawarte były zarówno bilety, noclegi jak i wiele atrakcji. Na niczym nie oszczędzaliśmy (choć czasem trzeba było się targować), a na wybrzeżu żywiłam się wyłącznie owocami morza, które uwielbiam. Transport na Sri Lance jest bardzo tani, dlatego podróżowaliśmy głównie autobusami i pociągami, które zapewniają niezapomniane widoki. Przywiozłam też dużo herbaty, spodnie w słonie, przyprawy i inne pamiątki 😊

sri-lanka-43

sri-lanka-42
Sri Lanka ma piękne plaże

Sri Lanka jest wyspa więc właściwie w każdym miejscu znajdziecie piękne wybrzeże z cudownymi plażami. Na Sri Lance można się nie tylko opalać, ale również surfować, nurkować, oglądać żółwie, wypłynąć na ocean by obserwować wieloryby. Znajdziecie miejsca turystyczne takie jak Mirissa gdzie pojedziecie nawet na imprezę, oraz bardziej dziewicze gdzie można wyjść wprost z guesthousea na pustą plażę np. W Tangalle. Tangalle zresztą bardzo mnie zauroczyło, bo dotknięte zostało straszliwie przez tsunami w 2004 roku w czasie którego zginęło tam 34 tysiące osób. Turyści raczej tam nie zaglądają. Dzięki temu za małe pieniądze możecie jeść śniadanie właściwie na plaży i spacerować po niej w samej piżamie.

set1

Sri Lanka ma mnóstwo atrakcji

Na Sri Lance znajdzie się coś ciekawego dla każdego. Polecamy wyjazdy na safari by obserwować słonie w ich naturalnym środowisku (Udawalawe), raftingi białą rzeką (Kitulgala), wizyty w tropikalnym lesie deszczowym (Sinharaja), czy zwiedzanie plantacji herbaty (Ella). Tutaj możecie także iść do SPA na ajurwedyjski masaż czy zwiedzić piękny holenderski Fort Galle.

sri-lanka-44

set1

sri-lanka-5
Na Sri Lance jest pyszne jedzenie

Lubię azjatycka kuchnie chociaż jadąc na Sri Lankę postanowiłam że nie będę dla bezpieczeństwa i dobrego smaku jeść tam mięsa. Zupełnie mi ten układ nie przeszkadzał, jedzenie bywało piekielnie ostre tylko dwa razy, a w większości miejsc było pyszne i wcale nieostre. Nie ma się też co przejmować o zatrucia. Nam zdarzyło się tylko raz i to w najlepszej restauracji. Tutaj prawdziwa jet zasada, że im gorzej lokal wygląda tym lepsze i zdrowsze jedzenie. Najpyszniejsze dla mnie było jednak to co przygotowywały dla nas gospodynie w guesthousach. Dla samego jedzenia warto pojechać do Gihan Guest w Mirissie. Zjecie tam najlepsze ryby i owoce morza na całej Sri Lance a porcję są tak ogromne ze w zapomnienie pójdzie przedślubna dieta.

sri-lanka-1

Sri Lanka to raj dla miłośników zwierząt

Jeśli lubicie zwięrzeta, to właśnie znaleźliście kolejny powód aby jechać na Sri Lankę. Na każdym kroku możecie bowiem natknąć się na małpy 😉 Jeśli wybierzecie się na safari lub do lasu tropikalnego, to macie gwarantowane, że będziecie pod wrażaniem lankijskiej fauny. Sri Lanka jest schronieniem dla wielu gatunków żółwi, małp, jaszczurek i ptaków. Oczywiście są też węże, ale my widzieliśmy tylko te niejadowite 😉

sri-lanka-61
sri-lanka-56
Na Sri Lance mieszkają najmilsi ludzie na świecie 🙂

Zdecydowanie, nigdzie na świecie nie spotkaliśmy się z taką gościnnością i serdecznością mieszkańców. Na Sri Lance wszyscy obdarzać Was będą uśmiechami, począwszy od małych dzieci, aż po bezzębnych staruszków 😉 Każdy chętnie Wam pomoże, gospodynie ugotują dla Was najpyszniejszy obiad i oddadzą najlepszy pokój z łazienką, sami myjąc się w misce na dworze. Mieliśmy poczucie, że na Sri Lance jesteśmy naprawdę bezpieczni i mile widziani. Naprawdę trudno nie zarazić się tutaj tą serdeczną atmosferą 🙂

sri-lanka-62

sri-lanka-23
W planowaniu podróży nam pomogły dwa blogi które gorąco Wam polecamy: Łukasza Kędzierskiego oraz Plecak i Walizka. Znajdziecie tam dużo praktycznych informacji, dzięki którym zaplanujecie bez problemu Waszą podróż 🙂

sri-lanka-12