Robimy to co jest naszą największą pasją!

Mam na imię Sonia i jestem właścicielką firmy Flower Stories. Moim największym marzeniem jako małej dziewczynki było posiadanie własnego hotelu, w którym organizowałabym piękne przyjęcia. Być może sami oglądaliście serial “Gilmore Girls” – to właśnie wygadana Lorelai i jej wspaniały Dragonfly Inn inspirowały mnie do tego, by zająć się ślubami, otaczać się pięknymi kwiatami i dbać o każdy szczegół dla swoich klientów 🙂

Gdy kończyłam studia filologii hiszpańskiej pomyślałam, że trzeba zacząć realizować swoje marzenia i założyłam bloga “Moje Wielkie Wiejskie Wesele”, w którym opisywałam pomysły na nietypowe śluby. Jeszcze wtedy nikt nie słyszał w Polsce o ślubach rustykalnych, a wesela w stodole kojarzyły się tylko ze złym gustem 🙂

W międzyczasie rozwijałam w sobie pasję do układania kwiatów, a kwiaty towarzyszyły mi w życiu od zawsze. Moja mama i babcia prowadzą cudowne ogrody, pełne drzew i krzewów owocowych, kwiatów i wyjątkowych roślin. Pamiętam jak jako mały brzdąc biegałam po ogrodzie z zieloną konewką podlewając borówki i kawowe dalie. Po studiach ukończyłam podstawowe kursy florystyczne i zaczęłam sama uczyć się jak układać kwiaty. Próbowałam dojść do tego co dzisiaj jest moim znakiem rozpoznawalnym. Łączyłam różne gatunki kwiatów z trawami, gałązkami owoców i przebarwionymi liśćmi.

Pierwsze wesela organizowałam dla swoich licealnych znajomych i członków rodziny. Później wszystko potoczyło się już samo! Więcej wesel, więcej kwiatów, tkanin, naczyń – zaczęłam żyć swoim marzeniem o tworzeniu pięknych przyjęć w pięknych wnętrzach. Nasze realizacje były doceniane przez takie wydawnictwa i blogi jak: Magazyn WeseleBridelleŚlubny Nieporadnik i Wedbook.

Teraz Flower Stories to także mój mąż Michał, córka Celina i kilka wspaniałych dziewczyn, które pomagają mi dopieszczać wszystkie realizacje! Mam nadzieję, że zechcecie abyśmy stworzyli coś pięknego również dla Was 🙂