Luty 1, 2020

Jak zacząć pracę w ślubnej branży florystycznej?

Chcesz zacząć pracę w branży florystycznej? Zachwycasz się pięknymi zdjęciami kwiatów i marzysz o tym, aby Twoja praca zawodowa także poszła w tym kierunku? Chcesz dekorować śluby albo prowadzić kwiaciarnię, ale nie wiesz od czego zacząć? Dzisiaj mam dla Ciebie kilka porad w tym temacie!

  1. Dokładnie zastanów się, dlaczego chcesz w to wejść!
  2. Oszczędzaj pieniądze i inwestuj je w edukację!
  3. Dużo się ucz, oglądaj i czytaj!
  4. Ćwicz, ćwicz, ćwicz
  5. Znajdź pierwszych klientów
  6. Poszukaj dla siebie niszy
Foto: Nikodem Pietras

Dokładnie zastanów się, dlaczego chcesz w to wejść!

Praca w branży florystycznej jest niezwykle trudna i mało kto zdaje sobie sprawę z tego jak ciężka fizycznie i wymęczająca potrafi być. Wiele osób o pracy florysty ma mylne wyobrażenie: florystka to jest ta osoba, która całymi dniami układa piękne i pachnące kompozycje ze świeżych kwiatów. W rzeczywistości nasza praca polega głównie na noszeniu ciężkich wiader, dbaniu o rośliny w ogrodzie, pracy na wysokościach, pracy w trudnych warunków (np. w pełnym słońcu latem), szukaniu potencjalnych klientów. Praca jest wypełniona codziennym stresem, dlatego jeśli któreś z powyższych minusów pracy florysty nie były Ci znane, dobrze zastanów się czy jesteś w stanie sobie z nimi radzić na co dzień.

Oszczędzaj pieniądze i inwestuj je w edukację!

Jeśli chcesz zacząć pracę w biznesie florystycznym i być przy tym totalnym samoukiem być może Ci się uda. Ale jeśli jesteś zdeterminowany, by naprawdę rozkręcić swój biznes, musisz przygotować zapas gotówki, który przeznaczysz na edukację, udział w warsztatach czy konferencjach, a następnie przygotowanie profesjonalnej strony i pierwszy marketing. Edukacja florystyczna sporo kosztuje, ale nic nie zastąpi nauki pod okiem profesjonalistów, którzy zjedli już zęby w tym biznesie. Możesz uczyć się z youtube’a ale prawdopodobnie zajmie Ci to więcej czasu i zrobisz po drodze dużo błędów, których lepiej nie popełniać.

Dużo się ucz, oglądaj i czytaj!

I tak, naprawdę uważam, że na YouTubie jesteś w stanie znaleźć wiele wartościowych materiałów, którzy tworzą różni floryści. W internecie znajdziesz artykuły czy nowości na wiele florystycznych tematów. Czytaj więc dużo, ale filtruj wiedzę, którą przyswajasz – sprawdź zawsze jaką renomą cieszy się osoba, która przekazuje swoją wiedzę. Pamiętaj też, że bardzo rzetelną i inspirującą wiedzę możesz znaleźć przede wszystkim w książkach. Pięknie wydane florystyczne albumy potrafią niestety sporo kosztować i zazwyczaj wydawane są tylko po angielsku. Znowu więc wracamy do punktu wyjścia: za naukę będziesz musiał trochę zapłacić!

Ćwicz, ćwicz, ćwicz!

Praktyka czyni mistrza. Według badań szwedzkiego psychologa K. Andersa Ericssona mistrzem danej dziedziny stajesz się po przećwiczeniu czegoś 10 000 godzin. Musisz więc wykorzystywać każdą okazję do tego, by układać kwiaty, niezależnie od tego, czy kupisz je na giełdzie, zbierzesz na łące czy zerwiesz z babcinego ogrodu. Pamiętaj jednak, że takie ćwiczenia powinny być połączone z ekspercką informacją zwrotną. Bez tego, 10 000 godzin może być klepaniem tych samych błędów. Niektórzy dziennikarze wskazują właśnie to jako powód, dlaczego Robert Lewandowski wybił się w piłkarskim świecie. Ćwiczył, szukał informacji, testował, pytał i miał dostęp do świetnych graczy za granicą. Jeśli więc masz okazję, ćwicz i pracuj dla lepszych od siebie, i proś o ich feedback na swój temat.

Znajdź pierwszych klientów

Popytaj wśród swoich znajomych, rodziny, czy znajomych znajomych – zawsze znajdzie się ktoś kto będzie brał ślub i będzie szukał florysty. Ja także zaczynałam wykonując dekoracje dla moich przyjaciół z liceum, a taka ścieżka chyba jest bliska większości florystom 😊 Po przepracowaniu takiego ślubu będziesz z większą pewnością mógł stwierdzić czy ta praca jest dla Ciebie 😊 Jeśli dobrze wykonasz swoją pracę, Twoi klienci polecą Cię kolejnym osobom. Marketing szeptany jest Twoim największym sprzymierzeńcem 😊

Poszukaj dla siebie niszy

Na sam koniec polecam Ci, abyś postarał się odnaleźć niszę dla siebie, czyli takie miejsce na rynku, w którym nie występuje zbyt duża konkurencja lub ty dysponujesz taką ofertą, z którą mógłbyś liczyć na zyski i zainteresowanie klientów 😊 Jeśli będziesz układał kwiaty tak jak 15 innych florystów w Twoim mieście, będzie Ci trudno przebić się do potencjalnych klientów. Jeśli jednak zaczniesz tworzyć coś wyjątkowego, co przyciągnie uwagę masz szansę na rozwój pięknego biznesu!

Jeśli szukasz miejsca, które może pomóc Ci rozwinąć Twoje skrzydła i wepchnąć Twoje umiejętności i biznes na nowe tory to jestem przekona, że nasza konferencja będzie miejscem dla Ciebie:

Pamiętaj jeszcze tylko do 10.02. możesz uzyskać aż 150 zł zniżki na zakup biletu z kodem „flowerstories”! 

Nigdy nie jest za późno na naukę i nowy start 🙂 Zawalcz o swoje marzenie i pracę w branży florystycznej!
Sonia