Kondycjonowanie kwiatów ciętych – moje złote zasady

22 lutego, 2021

Kochani, dzisiaj zapraszam Was na krótki przewodnik, w którym zebrałam kilka bardzo ogólnych wskazówek na temat kondycjonowania kwiatów ciętych, które pozwolą Wam cieszyć się dużej pięknymi i świeżymi kwiatami. Oczywiście, pamiętajcie, że różne kwiaty mają różne wymagania, część będzie preferowała cieplejszą wodę, a egzotyczne kwiaty nie będą czuły się dobrze w chłodni. Jednak zdecydowana większość kwiatów poradzi sobie dobrze jeśli sprawicie im następujące zabiegi 🙂

Krok pierwszy: usuń liście

Pierwszą czynnością, którą powinniście wykonać po przywiezieniu kwiatów z giełdy to usunięcie folii, gumek recepturek, a następnie delikatne usunięcie liści. Dzięki temu ograniczacie transpirację czyli parowanie rośliny co przedłuża jej żywotność. Pamiętajcie jednak, żeby liście usuwać na tyle ostrożnie, by nie uszkadzać łodygi. Do uszkodzonej łodygi szybciej wdadzą się bakterie, które sprawią, że kwiat straci na jakości. Do usuwania liści róż polecam wykorzystywanie silikonowych kwiatków, które pokazuję w moim filmie na Youtubie. Uwaga: mam doświadczenie takich kwiatów, którym rozpakowanie z folii i usuwanie liści nie sprzyja, dlatego zostawiam je tak ja przyjeżdżają i umieszczam w wodzie do momentu układania.

Krok drugi: podetnij łodygi

Następnie wszystkie łodygi podcinam. W zależności od typu łodygi (czy jest miękka czy twarda) możecie je podciąć na płasko lub pod skosem. Kwiaty o twardych łodygach najlepiej podcinać pod dużym kątem (45 stopni), aby zapewnić jak największą powierzchnię pobierania wody. Kwiaty o mocno zdrewniałych łodygach np. gałązki drzew, bzy, hortensje dodatkowo możecie rozbić drewnianym młotkiem.

Krok trzeci: Quick Dip lub zaparzanie

Po podcięciu łodygi umieszczam jej końcówkę na sekundę w preparacie o nazwie Quick Dip. Sprawdza się on idealnie po tzw. suchym transporcie tzn. wtedy gdy przywozicie kwiaty z giełdy w paczkach, czy kartonach bez wody. Quick Dip wypycha powietrze z wiązek przewodzących w łodydze, udrażnia je dzięki czemu kwiat lepiej pobiera wodę. Jako, że nie jestem wielką fanką chemii, bardzo często zamiast Quick Dipa kwiaty po prostu zaparzam. Do wazonu wlewam wrzątek, a następnie umieszczam w nim łodygi. Oczywiście zabezpieczam same kwiaty przed gorącą parą wodną (możecie je ustawić pod kątem, albo zakryć pąki papierem). Rośliny pozostawiam w wodzie aż do jej przestudzenia.

Krok czwarty: Wstaw do wody

Zaraz po wyciągnięciu rośliny z quick dipa lub z przestudzonej wody, umieszczam ją w wiadrze lub naczyniu z chłodną wodą. To co najważniejsze to, aby wasze naczynie było czyste, wymyte mydłem czy płynem, a nawet zdezynfekowane odrobiną domestosu, który wybije wszystkie bakterie. W zależności od gatunku, są kwiaty, które preferują chłodniejszą lub cieplejszą wodę. W internecie znajdziecie szczegółowe wytyczne dla każdego gatunku, chociaż przyznam, że osobiście nie zwracam na to dokładnej uwagi.

Krok piąty: wstaw do chłodni

Większość roślin do momentu układania kompozycji pozostawiam w wodzie przez conajmniej kilka godzin, a najczęściej nawet więcej niż dobę, aby porządnie się napiły. W tym czasie umieszczam je w chłodni, bądź lodówce, aby ograniczyć jeszcze bardziej procesy starzenia. Do lodówki nigdy nie wkładam roślin egzotycznych. Oczywiste jest, że np. storczyki nie będą się tam dobrze czuły (preferują temperaturę w okolicach 10-15 stopni).

Krok szósty: unikaj bezpośredniego wystawienia na światło słoneczne

Zawsze staram się unikać bezpośredniego wystawienia kwiatów na działanie słońca. Białe płatki potrafią zbrązowieć od promieni słonecznych, a nawet mogą one wypalić w nich dziurki. Dlatego kiedy układam kompozycje czy bukiety staram się je umieszczać w zacienionym miejscu, z dala od kaloryfera, a także wietrznego miejsca.

Kondycjonowanie kwiatów ciętych to niezbędny element przygotowania kwiatów do aranżacji. Te kilka zasad pozwala mi cieszyć się dłużej świeżymi i pięknymi kwiatami dlatego nigdy nie zapominam o tych kilku krokach i zawsze planuję sobie czas na wykonanie tych czynności. Dobrze przygotowane rośliny lepiej będą prezentować się w bukietach i kompozycjach, a ich trwałość i jakość będzie nieporównywalnie lepsza.

Po więcej inspiracyjnych postów dla florystów zapraszam na mojego bloga. Zachęcam Was także do dołączenia do mojej grupy na FB: „Naturalna Florystyka”. Jest to miejsce dla florystów, w którym dzielimy się ekologicznymi rozwiązania, biznesowymi radami i wzajemnie inspirujemy!

Dziękuję, że tu jesteś i do zobaczenia!

SHARE THIS STORY